POGRZEB TATY KS. KSIĘDZA PROBOSZCZA. WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE...

W miniony czwartek ( 11 kwietnia 2019 r. ) odszedł do wieczności tata ks. Proboszcza śp. Edward Witkowski. Przeżył 77 lat. Msza św. pogrzebowa została odprawiona we wtorek ( 16.04.2019 r. ) o godz. 12:30 w kościele p.w. św. Mikołaja Biskupa w Kowalewie Pomorskim. Jego duszę polećmy Miłosierdziu Bożemu i pamiętajmy o modlitwie za ks. Proboszcza i w intencji rodziny.

Błogosławieni, którzy w Panu umierają

niech odpoczną po swych trudach,

bo ich czyny idą wraz z nimi.

(Ap 14,13)

 

Wraz z chórem dwukrotnie śpiewał w parafii Mszano ( artykuł archiwum 2017 i 2013 ).

Śp. Edward Witkowski był człowiekiem bardzo serdecznym, skromnym i prostolinijnym. Tak wspominam go osobiście, wspominają sąsiedzi i znajomi. Był miłośnikiem muzyki, aktywnie śpiewał w Chórze 730-lecia Kowalewa Pomorskiego. Szybko owdowiał, wolny czas spędzał z wnukami oraz na pracy w ogrodzie. Z zawodu stolarz, aktywnie działał na rzecz parafii i środowiska lokalnego. Był człowiekiem głębokiej wiary, walczył z nowotworem mózgu. Sąsiedzi wspominają, że do końca swojego życia systematycznie uczestniczył w życiu Kościoła. Pomimo choroby zawsze starał się być na niedzielnej lub wieczornej, sobotniej Mszy Świętej. Z żoną Janiną doczekał się dwóch synów: Sławomira i Przemysława.

 

Bardzo serdecznie dziękuję księżom, rodzinie, parafianom, znajomym, delegacjom, przedstawicielom władzy samorządowej, którzy wzięli udział w pogrzebie mojego taty śp. Edwarda, dziękuje za dar modlitwy, złożone kwiaty oraz za wyrazy współczucia i wsparcia. Bóg zapłać!

                                                               ks. Sławomir Witkowski

                                                                                                                                                                                                 

Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie.

Został pochowany na cmentarzu w Kowalewie Pomorskim.

 I to jest najpiękniejsze w Chrystusie. I to jest najpiękniejsze w naszej wierze. Że nikt z nas nie rozłączy się z tatą, mamą, mężem czy żoną, dziećmi, rodzeństwem czy przyjaciółmi. Nikt z nas nie straci na zawsze tego, co mu bliskie, bo nie po to Bóg dał nam towarzyszy przez życie, byśmy w wieczności pozostali bez nich. To tylko kwestia czasu i modlitwy. Może 5, może 30 lat a może tylko miesiąc. I każdy z nas dołączy do tych, co po tamtej stronie. I tylko trzeba błagać Boże Miłosierdzie, byśmy się spotkali razem w domu Ojca, w niebie.  

- Parafia pw. Sw. Bartlomieja Apostola w Mszanie

stat4u