DLACZEGO BUDUJEMY KAPLICĘ W MAŁKACH?

Kochani parafianie!

W 2015 roku, podczas wizytacji parafialnej ks. biskupa Andrzeja Suskiego zaczęła dojrzewać myśl o wybudowaniu nowej kaplicy w Małkach, choć takie zamiary, jak wiadomo, pojawiały się już kilka lat wcześniej. Obecna kaplica wymaga już remontu, nie jest ona własnością parafii, a jej położenie blisko ruchliwej drogi krajowej stwarza niemałe niebezpieczeństwo.

Ksiądz biskup poparł tę inicjatywę. Parę miesięcy później, podczas wizyty duszpasterskiej, wiele rodzin naszej parafii zobowiązało się do składania comiesięcznej ofiary na ten cel. Powstała grupa – rada budowy nowej kaplicy. To nowe wyzwanie wyzwalało w nas entuzjazm, ale  rodziło też  pytania oraz obawy. Po pierwsze, może przerażać nas wielkość zadania. Pytanie: „ Czy podołamy zbudować nową świątynię sami?” – myślę, że zaczęło nurtować niejednego parafianina.  Powstał odważny i nietuzinkowy  projekt drewnianej świątyni. Ta koncepcja może także wywołuje różne odczucia. Zdaję sobie także sprawę z tego, że proponujemy oryginalny projekt świątyni, ale uważam, że ładny, praktyczny i dający nadzieję na wyjątkowy, duchowy klimat wnętrza. Sądzę, że drewno obroni się samo. Projekt murowany jest w pewnym sensie trudniejszy. Postawić prostą, murowaną konstrukcję nie jest wielką sztuką. Tu chodzi jednak o świątynię, a nie o budynek gospodarczy, czy nawet mieszkalny. Kaplica czy kościół mają wręcz obowiązek podkreślać piękno, użyteczność i prostotę zarazem. Metraż naszej świątyni będzie powiększony o kaplicę boczną, która ma służyć także jako miejsce spotkań duszpasterskich dla dzieci, młodzieży czy dorosłych. Potrzeba jest właśnie takiego miejsca także w Małkach.

W związku z budową nowej kaplicy pojawia się jeszcze jeden, bardzo ważny wątek. Byłoby cudownie, aby tę kaplicę wybudowała cała parafia. Nie jedna czy dwie wioski, najbardziej zainteresowane nową świątynią. To dzieło powinno jednoczyć parafię, a nie dzielić na dwie części. Jeśli my jako chrześcijanie wyzwania do jedności nie zrozumiemy, to kto go ma zrozumieć? Pan Bóg cieszy się jednością. Jezus w wieczerniku modlił się: „ Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie;  aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”. ( J 17,20-21)

Nowa kaplica zachowa swój obecny tytuł Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jest ona więc wyrazem naszej miłości do Maryi – Bożej i naszej Matki. Ta kaplica może zatem stać się naszym parafialnym wotum dziękczynnym dla Matki Bożej. Niech wyrazi naszą wdzięczność za opiekę Maryi nad naszymi rodzinami i całą parafią. Kaplica w Małkach może być więc naszym parafialnym sanktuarium, a także  miejscem modlitwy dla tych, którzy gościnnie w Małkach się zatrzymają.

Już niebawem zostanie namalowany nowy obraz, a poprawniej - napisana będzie ikona dla planowanej kaplicy. Ma to być ikona Matki Bożej Fatimskiej, na którym widnieje napis – „ W Tobie jedność” Przy tej ikonie, mam taką nadzieję, będziemy modlić się nie tylko o jedność wspólnoty parafialnej, ale  o jedność i zgodę w naszych rodzinach.

I na koniec refleksja, która zrodziła się we mnie po usłyszeniu wspomnień Gustawa Holoubka, naszego znanego, nieżyjącego już aktora. W pierwszych dniach wojny Gustaw Holoubek wraz z grupą kolegów, żołnierzy, przedostał się z Krakowa do Lwowa. Mówiono mu wcześniej, że jest to piękne miasto. Po przybyciu do Lwowa doszedł do wniosku, że jest to przede wszystkim miasto zbudowane z ludzkich serc. Tak bardzo bowiem, był zaskoczony otwartością i dobrocią ludzi, którzy przyjęli do swojego miasta uciekinierów z całej Polski. Nie tylko Lwów można zbudować ludzkimi sercami. Dzieło, które jest przed nami, przed całą naszą parafią, potrzebuje na pewno środków materialnych, ale bez wiary i potrzeby serca również nie powstanie.

- Parafia pw. Sw. Bartlomieja Apostola w Mszanie

stat4u